Meandry władzy królewskiej, zaciszne Wisteria Lane i dziki serialowy byt.

Jak narodziła się inspiracja to tego posta? A no tak. Nie znosiłam serialu „Przyjaciele” ani żadnego innego puszczanego na kanale Comedy Central, w ogóle Comedy Central w mojej ocenie: -1/10. Jednak Zenek Martyniuk zagrał ze mną w pokera i los przeciął moją drożynkę z drożynką osób, które właściwie oglądają tylko ten program. Polubiłam i ja, w sumie nawet zauważyłam, że mam sporo wspólnego z niezrównoważonymi gołębicami, grającymi we wspomnianych tasiemcach. Czy to oznacza , że jestem przewidywalna do tego stopnia, iż od tak można napisać wyjęty z życia scenariusz? No… fajnie, fajnie ale raczej nie bardzo. Reasumując: pokochałam „przyjaciół”, wnętrza ich mieszkań, central perk- ich kawiarnię, ubiór i wszystko co z nimi związane, więc doszłam do wniosku, że spoko pomysł na wpis. Dodałam kilka innych seriali no i jest.

Zawsze zwracałam uwagę na tło sceny, jakich mebli, kolorów i rekwizytów użył scenograf. Lubiłam też i nadal lubię dużo gadać podczas oglądania filmu, kocham przerywać tekstami typu: „fajna komoda”, „ale zajebista toaletka”, „chciałabym taki obraz”, „i dlaczego oni ciągle jadą i nic nie mówią?!”, „a czemu on wypuścił tę papugę na początku filmu?”, „zaraz coś się stanie”, „nieeeeeeeeeeeeeeeeeee!”, i nieodłączne „aaaaaaaaaaaaaaaaaa!”.

  1. The Royals (nie z  Comedy Central, ale mój ulubiony). Przepych, złoto, cudowne zdobienia, multum tajemniczych przejść- wejść, wysublimowane kolory, gra świateł, dzieła sztuki przewijające się gdzieś w tle, piękne dywany, wazy, rzeźby i można tak wymieniać w nieskończoność tak samo jak w nieskończoność mogę przyglądać się wnętrzom pałacu, a szczególnie sypialni księżniczki, która co jakiś czas przechodzi generalny remont. Zostaje tylko szafa, za którą mieści się tajemne przejście do właściwej garderoby.

2. „Desperate Housewives” Amerykańskie przedmieścia, gdzie na pierwszy rzut oka wszyscy wiodą szczęśliwe życie bez żadnych zmartwień, prawda jednak bywa brzydka i niewygodna. Jak mieszkają żony na Wisteria Lane? Szczerze mówiąc nie zachwyciło mnie to w żaden sposób, nie zauważyłam nic nadzwyczajnego, niczego wow. W mojej ocenie- nuda.

3. „Scream Quinns”. Strasznie przytłaczające, pomimo, że tak samo jak w „The Royals” wszystko opływa luksusem to jednak wnętrze bez wyrazu.

4. „Gossip Girl”- scena ma swój niepodważalny klimat, znajdziemy perełki, na których warto zawiesić oko. Całość urządzona ze smakiem.

5. „New Girl”- mieszkanie sporo ma z -można by pomyśleć zimnego-  industrialnego stylu,  ale dużo ciepła wprowadzają brązy np. na kanapie i jasna podłoga. STOP nudzie mówi morska ściana, kolorowe meble w przedpokoju i krzesła przy stole. Przyjemnie się patrzy.

6. „The Big Bang Theory”. Aranżacja tak samo kolorowa i miejscami niedorzeczna jak charaktery bohaterów.

7. „Friends” Tu chyba nie muszę nic dodawać. Kocham ich!

2 Comments

  1. Emila

    Też uwielbiam przyjaciol, jestem uzależniona od tego serialu. Do listy dodałabym jeszcze dextera i sex in the city. Ale umiescilas najlepsze ujęcia the royals jakie mogłaś umieścić 🙂 brawo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *