Art deco- respektowana ostentacyjność mebli, fantazja oraz szyk detali.

Ducha owego stylu najbardziej oddaje ekranizacja powieści „Wielki Gatsby.

„Uparcie powtarzano, że jego dom to wcale nie dom, tylko wielki statek, który potajemnie krąży wzdłuż brzegów Long Island”

pisał o rezydencji autor Francis Scott Fitzgerald.

Art deco to klasa, wyrafinowanie, dbałość o geometryczny detal złożony z prostych form oraz zaokrąglona linia mebla. Ponadczasowość tych elementów zachwyca swoją elegancją do dziś dnia. Moim zdaniem sukces kierunku tkwi w połączeniu aspektu koncepcyjnego, z aspektem rzemieślniczym, połączenia techniki ze sztuką. Współcześni twórcy idei, wywijają orła na złym dobraniu zespołu wykonawczego. Nie mówię, że zawsze, ale w większości przypadków tak właśnie się zdarza. Art deco powstał naprzeciw stylu secesji, który charakteryzowały zupełnie odmienne cechy takie jak: płynna linia, obłe kształty, ruchliwość formy, motywy roślinne i mnóstwo motywów zwierzęcych- to stanowczo nie mój styl w przeciwieństwie do art deco. To konsekwencja w projektowaniu przedmiotu daje wysublimowaną formę tak samo pierwszoplanowym meblom jak i drugoplanowym dodatkom, a nawet biżuterii. Stylowi towarzyszy mnóstwo egzotycznego drewna lakierowanego na wysoki połysk, kryształowe lampy, szkło, kamień, wysokiej klasy tkaniny, tapicerowania, złocenia i skóra. Nie zapomnijmy o przepięknych technikach takich jak intarsjowanie i inkrustacja mebli czyli wykładanie powierzchni mebla innymi materiałami w przypadku intarsji – inny materiał to drewno, a jeśli chodzi o inkrustowanie- to kamień, płytki, masa perłowa i tym podobne. Francuski projektant Émile Jacques Ruhlmann wiedział najlepiej jak projektować z pełnym wykorzystaniem klasy art deco. Poniżej znajdziesz kilka z jego projektów. Jeśli chodzi o architekturę miasta to najbardziej artdeco`wskie budynki, w których miałam okazję być, które miałam okazję oglądać i czuć- to Empire State Building w Nowym Jorku, gdzie już w holu wita Cię piękny aluminiowy relief, a po wjechaniu na 102 piętro, czekają na Ciebie wzruszające widoki na NY (co by Klaudia pozostała Klaudią to się popłakała ze szczęścia jak tam wjechała). Następna miejska gwiazda -budynek Chrysler Building i jego sławna iglica, na której wzorowały się również inne drapacze chmur. Art deco w Warszawie to Pałac Kultury i Nauki (piękne ujęcie stolicy z tarasu widokowego) budynek inspirowany moskiewską architekturą, która z kolei inspirowana jest amerykańskimi wieżowcami art deco. Kolejna miła warszawska niespodzianka to Art Deco House na Mokotowie, inwestycja zachwycająca wewnętrzną jak i zewnętrzną formą budynku.

„Autorem pomysłu i głównym wizjonerem jest Jan Lubomirski-Lanckoroński. Jego marzeniem było stworzyć budynek jedyny w swoim rodzaju, wykraczający poza schematy ale i jednocześnie funkcjonujący w już istniejącej infrastrukturze”

dowiadujemy się ze strony: http://www.landeskrone.eu/art-deco-house/

Reasumując- art deco zachwyca. Nie jest stylem lekkim ani prostym, w którym każdy odnajdzie swoje miejsce. Naprawdę trzeba respektować rzemieślniczy szlif mebli oraz kochać ducha lat 20tych zeszłego stulecia

Miłego wieczoru :*

D.K.

  1. Ekranizacja „Wielki Gatsby”

2. Elementy wyposażenia, meble oraz wnetrza art deco.

 

3. Projekty Émilea Jacquesa Ruhlmanna. Więcej: http://ruhlmann.info/interiors/

4. Empire State Building.

5. Iglica Chrysler Building.

6. Pałac Kultury i Nauki.

7. Art Deco House- ul. Kazimierzowska 81

 

http://www.landeskrone.eu/art-deco-house/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *